Gimnazjalni globtroterzy w Atenach

Gimnazjalny Klub Globtrotera w tym roku wybrał się na wyprawę do kolejnego, niezwykle ciekawego miejsca. Tym razem w naszej wyprawie uczestniczyło również 9 uczniów ze Szkoły Podstawowej w Mieścisku wraz z opiekunem. Z naszego Gimnazjum jedenaścioro uczniów wraz z opiekunami panią Danutą Bodus oraz panią Pauliną Janas wzięło udział w wycieczce samolotowej do Aten w dniach 4-8 czerwca 2018r. Tak jak zawsze uczniowie brali aktywny udział w przygotowaniu wycieczki: napisali wspólnie przewodnik, przedstawiali wybrane miejsce, sprawnie korzystali z ateńskich środków transportu oraz pytali o drogę, jeśli zachodziła taka potrzeba.

Po zakwaterowaniu w apartamentach Lak Nirvana homes i krótkim odpoczynku, wyruszyliśmy na zwiedzanie Aten. Rozpoczęliśmy poznawanie tego pięknego miasta od słynnego bazaru Monastiraki, gdzie każdy mógł kupić typowo greckie pamiątki. Dalej ruszyliśmy w kierunku zabytkowej dzielnicy Plaka, w której krzyżują się style architektoniczne i zabytki z okresu starożytnej Grecji i Rzymu, przez Bizancjum, królestwo Osmańskie, aż po wiek XIX. Na koniec dnia mogliśmy poczuć klimat greckich wysp w biało-niebieskiej dzielnicy Anafiotika.

Kolejny dzień rozpoczęliśmy od zwiedzania nowoczesnego Muzeum Akropolu, z niezwykle cennymi rzeźbami oraz freskami zdobiącymi niegdyś Akropol. Ateny są niezwykle przyjazne dla młodzieży, gdyż wszystkie obiekty historyczne młodzież do 18 roku życia może zwiedzać nie wydając ani grosza, z czego też wielokrotnie korzystaliśmy. Kolejnym punktem programu była Świątynia Zeusa Olimpijskiego, najwspanialsza budowla na cześć Zeusa, która jest zarazem największą świątynią w Grecji. Chcąc ukryć się odrobinę przed upałem skierowaliśmy nasze kroki do ogrodu narodowego, gdzie mogliśmy posłuchać śpiewu ptaków czy ukoić wzrok wszechobecną zielenią, której nie ma zbyt wiele w tym ogromnym mieście. Na koniec dnia postanowiliśmy wybrać się na zachód słońca nad Morze Egejskie. Pół godziny jazdy metrem i mogliśmy rozkoszować się morska bryzą i przepięknym niebem.

Zauroczeni morzem następny dzień postanowiliśmy rozpocząć od zanurzenia stóp, w nie tak ciepłych jak się tego spodziewaliśmy, wodach Morza Egejskiego. Po kilku godzinach plażowania wróciliśmy do apartamentu na krótki odpoczynek, a następnie wyruszyliśmy na zwiedzanie najważniejszego punktu naszego programu, Ateńskiego Akropolu. Wzgórze z pozostałościami antycznych świątyń, stanowiące wizytówkę Aten, zrobiło na nas wielkie wrażenie. Z Akropolu roztacza się zachwycająca panorama miasta i mogliśmy zobaczyć stamtąd kolejne punkty naszego programu. Na zboczu wzgórza umiejscowiony jest Odeon Heroda Attyka – największy zachowany odeon, gdzie co roku odbywa się Festiwal Ateński. Tuż obok Akropolu znajduje się Areopag, wzgórze będące dawnym miejscem obrad starszyzny. Schodząc ze wzgórza minęliśmy Agorę Rzymską – plac z zachowanymi licznymi starożytnymi zbytkami, takimi jak Wieża Wiatrów, lecz nie była ona tak imponująca jak Agora Grecka – otoczona dwoma wzgórzami i licznymi budynkami jest wspomnieniem, pozwalającym przenieść się oczami wyobraźni do starożytności. Na jednym ze wzgórz znajduje się Tezejon – bardzo dobrze zachowana starożytna świątynia wybudowana na cześć boga rzemieślników Hefajstosa. Po kilku godzinach zwiedzania zgłodnieliśmy i postanowiliśmy się uraczyć greckimi specjałami rozkoszując się widokiem górującego nad nami Akropolu. Niezapomniane wrażenie. Posileni wyruszyliśmy w kierunku najbardziej znanego placu Aten, Placu Syntagma. Przy tym placu znajduje się Pałac Prezydencki oraz Grób Nieznanego Żołnierza. Przez całą dobę, o każdej pełnej godzinie odbywa się tam specyficzna, aczkolwiek trzeba przyznać, ze dość widowiskowa zmiana warty, którą podziwialiśmy na zakończenie dnia o 21.00.

Ostatni dzień naszego pobytu w Grecji spędziliśmy na greckiej wyspie Eginie, na którą popłynęliśmy promem z Pireusu. W starożytności był to najważniejszy port Aten. Po ponad godzinnym rejsie dopłynęliśmy do stolicy wyspy, ze wspaniałą wyspiarską architekturą, krystalicznie czystą wodą oraz lokalnymi pistacjowymi specjałami, które chętnie degustowaliśmy i bardzo przypadły nam do gustu. Kolejnego dnia zakończyliśmy naszą pięciodniową grecką przygodę i pełni wrażeń wróciliśmy do Polski. (Danuta Bodus)